Humor


Nauczyciel na lekcji matematyki:
- Jasiu, dlaczego wszystkie testy piszesz na jedynkę?
- Ponieważ, zawsze dostaję niewłaściwe pytania.


Krysiu - pyta nauczycielka matematyki - jak podzieliłabyś cztery ziemniaki między pięciu harcerzy?
- Zrobiłabym sałatkę ziemniaczaną!


- Co to jest różniczka?
- Wyniczek odejmowanka...


- Czy można przez trzy dowolne punkty przeprowadzić prostą?
- Tak, pod warunkiem, że prosta ta będzie odpowiednio gruba... ;)


Tata do syna:
- Jasiu, czego się dzisiaj nauczyłeś w szkole?
- Na lekcji matematyki szukaliśmy wspólnego mianownika.
- No popatrz, jak ja byłem w twoim wieku, to też szukaliśmy wspólnego mianownika. Tyle lat minęło. Że też nikt go jeszcze nie znalazł.


Na lekcji matematyki:
- Nowak, podaj liczbę dwucyfrowa.
- 34
- A jeśli przestawisz cyfry?
- Nie wiem
- Siadaj
- Kowalski, podaj liczbę dwucyfrowa
- 18
- A jeśli przestawisz cyfry?
- Nie wiem
- Jasiu, podaj...
- 33


- Jasiu, ile jest jeden odjąć jeden?
- Nie wiem!
- Pomyśl... Miałeś jedno jabłko, zjadłeś je. Co ci zostało?
- Ogryzek!


Wchodzi profesor do pracowni matematycznej, gdzie na ścianach rozwieszone są wzory różnych funkcji i krzyczy:
"Zaraz was wszystkie zróżniczkuję!"
Przerażone funkcje pouciekały, została tylko jedna. "A ty czemu się nie boisz, czemu nie uciekasz?", pyta profesor.
A funkcja odpowiada z dumą: "Bo ja jestem e do x!"... ;)


Jakie ryby najbardziej lubią matematycy?
- Sumy.


Fizyk doświadczalny, fizyk teoretyk i matematyk zostali eksperymentalnie zamknięci na tydzień w celach więziennych.
Każdemu dano 1 sztukę konserwy tyrolskiej w puszce.
Po tygodniu kolejno otwierano ich cele.
Fizyk doświadczalny czuł się świetnie, zauważono, że ściany jego celi były mocno zaplamione.
- Jak udało się panu przetrwać?
- Rzucałem puszką o ścianę tak długo, aż zaczęła pękać i mogłem ze ścian zlizywać jej zawartość ...
W celi fizyka teoretyka na ścianie wydrapane były kilometrowe wzory, całki, pochodne itp.
W jednym miejscu ściana była silnie zaplamiona. Sam fizyk teoretyk siedział pośrodku syty i zadowolony.
- Jak udało się panu przetrwać?
- Obliczyłem kąt i optymalną siłę rzutu, przy której puszka się otwiera.
W celi matematyka znaleziono zimne ciało.
Obok stała ciągle nieotworzona konserwa tyrolska, a na ścianie wydrapane było tylko jedno zdanie:
"Dany jest walec..."


Humor z kartkówek

* Suma to nie wynik dodawania, tylko msza rano w niedziele.
* Jeśli podzielimy graniastosłup wzdłuż przekątnej podstawy, to otrzymamy dwie trumny.
* Trójkat Pitagorasa, to trójkąt kwadratowy...
* Koło to jest linia, bez kątów, zamknięta, by nie było wiadomo gdzie jest początek...
* Trójkąt równoramienny ma równe ramiona, jednak jeden z boków jest krótszy...
* Linijka, kątomierz i cyrkiel to narządy matematyczne.
* W życiu Pitagorasa liczyło się tylko liczydło oraz kalkulator, którego wtedy jeszcze nie znano...
* Linijka 20-centymetrowa ma ponad 20 centymetrów.
* Prostokąt różni się od kwadratu tym, że raz jest wyższy a raz szerszy.
* Pierwszy człowiek na ziemi nie czuł się samotny, bo nie umiał liczyć... ;)
* Wzory skróconego mnożenia wcale nie są takie krótkie.


strona główna